Ombre / gradient / cieniowanie– to najpopularniejsza metoda zdobień już od długiego czasu, więc nie mogę jej pominąc. Ja sama uwielbiam ten typ zdobień i bardzo często z niego korzystam. Już nie raz na blogu pojawiały się zdobienia z gradientem w roli głównej lub jako tło pod zdobienia. Za każdym razem pojawiały się pytania, wiele z nich się powtarzało i postanowiłam wszystko zebrać w jednym miejscu. Dziś dowiecie się czy lepiej używać gąbaczeki czy pędzla do ombre? Powiem również czym robić gradient i zdradzę Wam kilka wskazówek.
Pędzelek do ombre czy gąbeczka?
To odwieczny problem, na który oczywiście nie ma jednej krótkiej odpowiedzi. Gąbeczka pozwala na uzyskanie perfekcyjnego przejścia między kolorami. Zapewnia nam również mniejszą lub większą dawkę paprochów i pomalowane skórki. Ja korzystam z gąbeczek do makijażu. Pędzelek do ombre jest niesamowicie precyzyjny, jednak trzeba się nieco więcej napracować aby uzyskać idealne przejście. Co ja wybieram? Z racji, że cienię sobie estetykę stylizacji oczywiście zdecydowanie stawiam na pędzelek. Pojawił się on nawet we wpisie o pędzelkach do zdobień.
Użyte kolory i produkty
Pozostała jeszcze sprawa hybryd użytych do stylizacji. Pierwsze trzy propozycje wykonałam gąbeczką przy użyciu hybryd Provocater. Po pierwsze mamy tutaj żółty 14 Vanilla Ice cream, turkus 97 Blue lagoon, róż 39 Cotton Candy, fiolet 117 Jamaica flowers, błękit 69 Baby blue oraz niebieski 58 Blue spike. Dalej mamy stylizacje przy użyciu pędzelka. Constance Carroll beż 150 i brąz 212G. Hi hybrid róż 225 Red pink oraz 306 Intense lilac. Na koniec Victoria vynn Pure jasny zielony 120 Light moss oraz ciemniejszy 121 Jungle green. Na koniec holo mgiełka o której wspominałam na filmie to Victoria vynn 109 Silver scyscraper.
Jak zrobić ombre / gradient?
Wszystkie wskazówki zebrałam dla Was w jednym filmie. Dowiecie się tutaj wszystkich szczegółów. Zarówno gąbeczkę jak i pędzelek można używać na różne sposoby, to również dokładniej wyjaśniłam. Jeżeli cieniowania mają przed Wami jakieś tajemnice, to koniecznie musicie zobaczyć ten film :).
Czas od nowego roku zabrać się za nadrabianie recenzji. Ostatnio testowałam mnóstwo nowych lakierów i nawet mam część zdjęć gotowych. Nie chcę jednak Was zanudzać jedną recenzją za drugą. Postanowiłam więc przeplatać je raz na jakiś czas. Jednocześnie we wpisach będą się też pojawiać stylizacje lakierami danej firmy, więc myślę że Wam się spodoba. Dziś bierzemy pod uwagę firmęPinails. Ostatnio na moim instastory pokazywałam Wam nowe kolory jakie do mnie przyszły. Dziś recenzja Pinails opinia na ich temat pomoże Wam zdecydować. czy warto wypróbować te hybrydy.
Stylizacja z pudrowym różem
Pierwsze zdobienie niesamowicie mnie w swojej prostocie zachwyciła. Jako kolor bazowy wykorzystałam kolor Pinails 246. Jest to coś pomiędzy różem, a beżem z małym dodatkiem szarości. Kolor już sam w sobie jest piękny. Jednak dalej dodałam błyszczący gradient koloremNCLA The girl withe the most cake. Jeżeli chcecie zobaczyć jak wykonać szybko takie cieniowanie zerknijcie na ten filmik. Na koniec małe zdobienie przy użyciu koloru białego.
Recenzja Pinails opinia
Cena / ml (cena 1 ml): 9,99 / 5 ml (2,00) ++ Krycie: + większość kolorów kryje po 2 warstwach, ale zdarzają się kolory, które kryją po 1 lub 3 warstwach. Trwałość: ++ Reakcja na aceton: nie sprawdzałam, usuwałam frezarką Gęstość: + bardzo klasyczna konsystencja, nie są zbyt gęste. Zwracajcie uwagę, aby nie zalać skórek. Buteleczka: – – plastikowa, nie należy do najpiękniejszych, ale przynajmniej jest lekka Pędzelek: +/- w jednym z kolorów był skrzywiony, pozostałe są ścięte na prosto Oznaczenie koloru: – na górze numer i odwzorowanie koloru. Brak oznaczeń na boku buteleczki. Kolory mają tylko numery, bez nazw. Ogólna ocena: + Wahałam się z końcową oceną, dlaczego? Trwałość i krycie lakierów są bardzo fajne, a to najważniejsze parametry. Buteleczka i oznaczenie koloru to dodatkowe elementy. Trzeba pamiętać, że te lakiery kosztują 9,99 zł. Przy tej cenie nie można wymagać nie wiadomo czego. Recenzja Pinails opinia moja jest już Wam znana, ale oczywiście ostateczną ocenę zostawiał Wam.
Zestaw idealny! W Święta miał niezłe wzięcie, ale myślę, że przyda się nie tylko w tym okresie. Bordo z delikatnie śliwkowym odcieniem to Nailac 051. Jednak prawdziwy szał robi tutaj kolor Pinails 208. Właściwie nie wiem jak Wam ten kolor opisać. Znajdziecie tutaj brokat zielony, złoty i czerwony, fioletowe niteczki, czerwone kawałki folii i jeszcze małe holo drobinki.
Efekty po…
Często sama opinia Was nie przekonuje, więc macie ten tragiczny widok obu stylizacji po 3 tygodniach. Na zakończenie zapraszam Was do zakładki recenzje hybryd, tam macie opinię na temat wielu różnych lakierów hybrydowych. Jeżeli jeszcze nie ma którejś, a jesteście nią zainteresowane to możecie dać znać w komentarzach :).
1 stycznia- pora porządnie rozpocząć Nowy Rok od ulubieńców! To już druga ,,edycja” takiego wpisu i filmu u mnie. Ostatni, czyli paznokciowi ulubieńcy 2017, bardzo się Wam spodobał. Postanowiłam co roku pokazywać Wam największe perełki, takie prawdziwe odkrycia, produkty, których koniecznie musicie spróbować! We wpisie znajdziecie produkty, ich zdjęcia oraz wszystkie informacje i linki. Jeżeli chcecie jednak poznać co mnie w tych produktach zachwyciło i zobaczyć prace nimi wykonane, to musicie obejrzeć filmik. Zachęcam, bo to najluźniejszy filmik na moim kanale i myślę, że fajnie spędzimy razem czas. Paznokciowi ulubieńcy 2018 czas start!
Jeszcze jedna sprawa, wszystkie produkty są podlinkowane i oznaczone pochyloną czcionką.
Silikonowe kopytko
To małe urządzonko zmieniło moją współpracę z pyłkami, więc od niego rozpoczną się paznokciowi ulubieńcy 2018! Od teraz używam tylko jego i jest idealny do wcierania wszystkich drobnych pyłków. Nie potrzebuję już dziesiątek pacynek, mam tylko jedno silikonowe kopytko, który zastępuje mi je wszystkie.
Płytka B. loves plates
Nietypowe wzory, które idealnie pokazują kolorowe oblicze Ani z B. loves plates. Jako swój pierwszy wybór z tej firmy postawiłam na B.00 rainbows and unicorns. Serca, diamenty i jednorożce dzięki którym stworzyłam mnóstwo stylizacji na bloga. Jest szalona, ale wszystkie oszalałyśmy na jej punkcie!
Galaktyczny pyłek
Czyste szaleństwo! Nie sądziłam, że kiedykolwiek jakiś pyłek mnie tak zachwyci. Victoria vynn 47 Diamond purple to niebiesko-fioletowo-holograficzno-wszystko kolorowy pyłek. Ten pyłek wywołał u mnie niemały zachwyt, Wam również bardzo się spodobał w filmiku ze zdobieniem.
Lakier do stemplowania….
… folią transferową i pyłkami! Tak, dokładnie to co czytacie. Efekt nie do zastąpienia, więc musicie go wypróbować. Moyra w kolorze czarnym w zupełności wystarczy Wam do uzyskania wielu różnych efektów. Jeżeli chcecie przyjrzeć się mu z bliska koniecznie zobaczcie wpis o stemplowaniu fiolą transferową oraz ten o stemplowaniu pyłkami.
Mega base pink
Wiecie, że uwielbiam bazy budujące. Używałam już wielu z nich i wszystkie bardzo lubię, jednak znalazł się jeden wybitny faworyt. Victoria vynn mega base pink wyróżnia się pięknym różowym kolorze, który daje krycie po 1 warstwie. Oczywiście w tym samym czasie zachowuje wszystkie cechy baz budujących.
Kolekcja blogerska Manirouge
O naklejkach termicznych pisałam już mnóstwo razy, dziś jednak chciałabym zwrócić uwagę na szczególną dla mnie kolekcję. Manirouge From bloggers with love to kolekcja zawierająca 3 wzory mojego projektu. Każde z nich pokazywałam już na blogu: Aquarell, Silver leaves oraz Dream.
Złote naklejki Neess
Pokochałam je od pierwszego użycia i jestem pewna, że też byście je polubiły. Klasyczne naklejki w złotym kolorze i z cyrkoniami. Naklejone nawet na gładki kolor zmieniają efekt na WOW. Zresztą już niedługo pokażę Wam po raz kolejny te naklejki w akcji, bo raz już pojawiły się we wpisie.
Constance Carroll 128
W tym roku odkryciem były dla mnie hybrydy tej marki, jednak szczególnie pokochałam ten właśnie kolor. Constance Carroll 128 to idealny odcień pomarańczy nie tylko na jesień. W tutorialu z jeżemprzekonałam nie jedną z Was do takich odcieni. Oczywiście recenzja już czeka na blogu.
Najbardziej pancerna metoda na paznokcie ;D. To dziwne stwierdzenie, ale jeżeli hybrydy nie dają już rady, a żel to nie Wasza bajka to wypróbujcie tego rozwiązania. Victoria vynn Master Gel znam już od szkolenia w Nekli i cały czas ćwiczę tą metodę, więc już widać postępy. Pokazywałam Wam teżw filmiku jak je wykonać :).
Moja fotoksiążka
To taka moja mała przyjemność! Przygotowałam fotoksiążkę na Printu, która zawierała wiele moich prac, więc można ją nazwać moim portfolio. Na filmiku możecie zobaczyć wszystkie strony, chyba że chcecie wrócić do wpisu na jej temat.
Wzorniki z podstawką
O nie pytacie od kiedy tylko pojawiły się w filmie. Więc czas podrzucić Wam wszystkie linki :). Zaczynamy od podstawek w kolorze złota i srebra. Następnie potrzebujecie masy plastycznej do mocowania (dostępnej w sklepie plastycznym). Na koniec tipsy, ogromny plus, ponieważ wszystkie są w tym samym rozmiarze.
Spider gel
Czym byliby paznokciowi ulubieńcy 2018 bez prawdziwej bomby tego roku. Silcare spider gel posiadam w dwóch kolorach. Jednak tylko 2 kolory pozwalają mi na wiele różnych opcji, które już Wam na blogu prezentowałam.
Paznokciowi ulubieńcy 2018
Macie już wszystkie linki i zdjęcia. Więc na zakończenie czas teraz usłyszeć kilka słów na temat dlaczego te produkty stały się ulubieńcami roku 2018!
Śnieżynki to mój ulubiony motyw zimowy. Właściwie podoba mi się w wielu różnych wersjach kolorystyczny i metodach wykonania. Często maluję je sama przy użyciu żelu czy tak jak ostatnio spider gelem. Natomiast zdecydowanie takie najdrobniejsze i precyzyjne podobają mi się najbardziej. Uzyskać je można za pomocą stempelków. Dziś zaprezentuję Wam cztery moje zimowe płytki do stemplowania z śnieżynkami.
Pierwsza duża płytka to nowy nabytek, więc części wzorów jeszcze nie używałam. Tutaj znajdziecie nie tylko klasyczne śnieżynki, ale wiele innych zabawnych motywów. Macie tu śmieszne bałwanki, uroczego renifera, a nawet zimową jednorożca!
Do stylizacji użyłam pięknej czerwieni Eveline 313 Red passion, klasycznej bieli oraz srebra Pinails 282. Stempel wykonany lakierem, który pokazałam na końcu wpisu.
Tą płytkę wybrałam ze względu właśnie na śnieżynki. Znajdziecie tutaj dużo pojedynczych płatków śniegu w różnych rozmiarach. Więc dzięki nim możecie fajnie dopełnić stylizację.
W zdobieniu podstawę stanowią dwa kolory Kinetics: różowy #418 Mirror- Like Red oraz śnieżysty #413 Glitter for Breakfast. Na koniec stempel wykonany perłową bielą.
To moja pierwsza zimowa płytka jaką miałam. Korzystałam z niej już niezliczoną ilość razy i nadal mi się nie znudziła, wręcz przeciwnie ciągle po nią sięgam. Praktycznie każdy z tych wzorów na pazurkach wylądował już nie jeden raz.
Po pierwsze do stylizacji potrzebny nam bazowy kolor- pudrowy róż Pinails 267. Po drugie dodatkiem jest piękny fioletowy brokat Pinails 245. Stempel odbity fioletowo-granatowym lakierem.
Ostatnia płytka, ją również mam już bardzo długo. Jednak przyznam Wam, że najrzadziej z niej korzystam. Uwielbiam te motywy sweterka, szczególnie ten z biegnącymi reniferami. Śnieżynki też są fajne, jeżeli szukam czegoś bardzo intensywnego. Pozostałe wzory używane są już znacznie mniej.
Stempel i lakiery do stemplowania
Na moim blogu i kanale powstał już dużymateriał o stemplowaniu na hybrydzie. Tam pokazałam wszystkie niezbędne produkty oraz te z których korzystam. Dziś zaprezentuję Wam na zakończenie tylko nowości takie świąteczno-zimowe. Macie tutaj przezroczysty stempelz motywem zimowym. Dodatkowo lakiery do stemplowania w kolorach tematycznych: zimowyniebieski i świąteczny czerwony.
Zimowe płytki do stemplowania z śnieżynkami
Na zakończenie mam dla Was wspomnienia kilku prac, które na blogu już się wcześniej pojawiały. Używałam do ich stworzenia właśnie tych płytek. Oczywiście jeżeli będzie Was ciekawić szczególnie któraś stylizacja wystarczy, że klikniecie w zdjęcie i przeniesiecie się do wpisu z nią w roli głównej.
Zdobienie to powraca co roku, moim zdaniem jest idealne na karnawał. Rajstopy na paznokciach przypominają koronkowe zdobienia. Ten trend został nazwany przez markę Semilac jako manitiul. Był popularny już od lat, a teraz powrócił z podwojoną mocą. Nie zliczę ile z Was pisało z prośbą o filmik z tymi wzorami. Oczywiście czekałam tylko na idealny moment, przed Sylwestrem jest perfekcyjny czas. Więc dziś zobaczycie jak takie rajstopowe zdobienia wykonać.
Produkty niezbędne- czarny
Ilość produktów jest niesamowicie mała. Właściwie w tej bazowej wersji wystarczy Wam kolor czarny. Ja aktualnie używam Semilac 031 Black diamond (recenzja Semilaca jest już od lat na blogu). Do tego top błyszczący lub matowy (w moim przypadku oba). No i to jest wszystko. W pozostałych opcjach, które widzicie na wzornikach dodatkowo pojawia się brokatowa hybryd. Możecie wybrać dowolny kolor: srebrny, złoty lub inny odcień. Środkowy wzornik jest posypany brokatem. Wydaje mi się, że na koniec można by dodać małe cyrkonie, one idealnie uzupełnią taką stylizację na Sylwestra lub karnawał.
Rajstopy na paznokciach- wykonanie
Na prawdę to bardzo proste zdobienie. Wystarczy jako bazę wymieszać kolor czarny z topem w proporcji 1:3 (oczywiście możecie te proporcje zmieniać). Nakładamy jedną warstwę i przechodzimy do utwardzania. Dalej tworzymy bazową kabaretkę i przykrywamy topem matowym. Ten element nadaje już efekt, o który nam chodzi. Następnie przychodzi czas na zdobienie, jakie? Takie jak sobie wymarzycie! Możecie namalować wzór, który znajduje się na waszych rajstopach. Możecie zainspirować się jednym z moich zdobień. Jeżeli jeszcze Wam mało, zajrzyjcie do sklepów z rajstopami i zobaczcie co tam znajdziecie :). Więc tutaj nie ma ograniczeń, a inspiracje są dookoła nas. Pewnie będzie też pytanie o pędzelki, to cały czas te same pędzelki z tego wpisu.
Tutorial z wykonaniem manitiul
Na zakończenie oczywiście film. Myślę, że jest konieczny, bo opis wygląda na skomplikowany. To mega proste zdobienie ciężko jest krótko opisać, więc najlepiej jak je zobaczycie i same ocenicie. Oczywiście pamiętajcie, aby oznaczać @Lakierowniczka lub #Lakierowniczka jeżeli się zainspirujecie. Zapraszam do oglądania :).
Czas na kolejną propozycję świąteczno-zimową. Tym razem pojawią się dwa różne zdobienia w dwóch wersjach kolorystycznych. Pierwsza będzie szara w macie. Druga będzie w klasycznej czerwieni, ale z bardzo nieklasycznymi zdobieniami. Obie łączy jeden wspólny element- renifer na paznokciach! Oczywiście oprócz niego pojawi się sporo innych motywów, mam nadzieję, że Wam się spodobają :).
Szary Victoria vynn 070 Foggy day
Bazowy kolor to piękna szarość, która ma delikatnie niebieskawy odcień. Jak się pewnie domyślacie niesamowicie mi się to podoba. Całe tło jest pokryte topem matowym, za to zdobienia są w połysku. Chciałam, aby były one bardziej widoczne. Pozostałe kolory to ciemny szary Mistero Milano 9427 Wrześniowa noc, czerwień Neess 7424 Brokatowy sekRED oraz złoto Pinails 222. Reszta zdobień jest dopełniona białym żelem do zdobień.
Szary renifer na paznokciach
Zdobienie jest w całości ręcznie malowane. Wszystkie detale można zmalować przy użyciu odpowiednich cienkich pędzelków do zdobień. Renifer jest wbrew pozorom najprostszym zdobieniem. Każdy paznokieć jest dookoła otoczony białymi paskami, co dopełnia całe zdobienie. Oczywiście jest to dodatkowy element, więc możecie go pominąć.
Neess 7426 Czerwony to RED
Druga propozycja ma w sobie również same ręcznie malowane zdobienia. Na jednym paznokciu znajdziecie Świętego Mikołaja, którego pokazywałam Wam w tutorialu. Drugi motyw to uroczy renifer. Na zakończenie dodałam kilka małych śnieżynek na tle folii transferowej. Tylko na tych paznokciach postawiłam na mat. Wykonanie tych śnieżynek już pokazywałam, więc możecie zobaczyć je w poprzednim filmie. Ostatni element to srebrny lakier Pinails 282.
Którą propozycję wybierasz?
Jestem ciekawa, która stylizacja bardziej Ci się podoba? Szara bardziej delikatna i w macie, czy może czerwona dość szalona w błysku? Każda ma coś w sobie, więc wybór nie jest łatwy.
Dziś mam dla Was mnóstwo prostych i szybkich w wykonaniu stylizacji. Na moim blogu już było zdobienie iście świąteczne w czerwienią i z Świętym Mikołajem. Była też zimowa propozycja z bałwanem i pięknym granatem. Dzisiaj czas na proste wzorki na Święta. Każda z Was bez problemu je wykona na swoich paznokciach. Będzie się działo :).
Stemplowanie z tłem
Stemplowanie to bardzo prosta technika, którą możecie opanować z moim filmikiem ,,Stemplowanie na hybrydzie”. Dzisiaj jednak nie będzie zwykłego stempla. Każda z propozycji ma ciekawe tło: stemplowanie warstwowe lub z gradientowym tłem. Stemplowanie warstwowe polega na zrobieniu stempla w kolorze jaśniejszym niż tło, a na to stemple ciemniejszego niż tło. Druga propozycja ma w sobie gradient z brokatem, jest to bardzo szybka metoda! Jej wykonanie znajduje się na filmiku.
Zdobienie z spider gelami
Doskonale wiecie, że spider gele są idealne do szybkich zdobień. Postanowiłam użyć ich również w stylizacjach zimowych i świątecznych. Okazało się, że dzięki nim możecie w bardzo prosty sposób zrobić śnieżynkę i choinkę. Pamiętajcie, aby wziąć na sondę większą ilość żelu.
Broszka z kocim okiem
To propozycja, która nie ma w sobie nic zimowego, ani świątecznego. Jednak jest to tak elegancja stylizacja, że będzie idealna na ten czas. Tło możecie wybrać dowolne, wersja matowa lub błyszcząca– jak wolicie? Dalej tworzymy broszkę w dowolnym kształcie i aplikujemy kocie oko. Ja wybrałam to z Le Vole w kolorze 01 i 03. Na koniec bulion lub pixie effect.
Śnieżynka z matową folią
Bardzo popularne teraz zdobienie, które można wykonać właściwie w każdym możliwym kolorze. Poniżej widzicie 3 propozycje: złotą, niebieską i czerwoną. Na kolor aplikujemy folię transferową i przykrywamy ją matem. Na koniec malujemy śnieżynki przy użyciu żelu, ja wybrałam Smart white od Victoria vynn.
Zdobienie z pyłkiem i brokatem
Ostatnia propozycja powstaje przy użyciu błyskotek. Malujemy paznokieć na wybrany kolor, przykrywamy topem i utwardzamy. Następnie malujemy zdobienie, posypujemy wybranym brokatem i utwardzamy. Wzorki te są wypukłe i czuć je na paznokciu. Z drugiej strony dzięki temu wyglądają efektowniej. Jednak jeżeli wolicie, możecie przykryć je topem.
Proste wzorki na Święta
Teraz czas na najważniejsze- zdobienia krok po kroku. Macie filmik i oglądajcie! Możecie tam zobaczyć wykonanie tych 5 typów zdobień. Dodatkowo poznacie wszystkie użyte produkty i wskazówki. Oczywiście napisz w komentarzu, które zdobienie/metoda podoba Ci się najbardziej?
Myślałyście, że to już koniec? Nie, niee! Ja się dopiero rozpędzam i będzie tu jeszcze dużo różnych propozycji. Były już czerwone paznokcie z Świętym Mikołajem, była też zimowa propozycja bałwana na granatowym tle. Dziś przyszedł czas na kolejne motywy i kolory. Tym razem paznokcie świąteczne będą w kolorach butelkowej zieleni, a motywem będzie renifer. Pojawi się on pod różnymi postaciami i dodatkami. Przecież nie musi być ciągle czerwono! 🙂
Użyte produkty
Zaczniemy od kolorku bazowego, czyli butelkowej zieleni Provocater 109 Green Stockcholm. To jeden z moich ulubionych lakierów w kolorze zieleni. Rok temu we wpisie pokazywałam Wam go w wersji matowej. Kolory dodatkowe to beż Neess 7422 Beż jaj, idealnie pasuje jako subtelne tło dla zdobienia. Piękne złoto NCLA Awards season, ma ono nieco holograficzne wykończenie, najbardziej mieniące się złoto jakie mam.
Wykonanie zdobienia
Tym razem nie będzie trudnej metody zdobienia, wręcz przeciwnie użyjemy dwóch najprostszych sposobów. Pierwszy to stempel i w ten sposób wykonany jest wzór sweterka na paznokciach środkowych. Użyłam białego lakieru do stemplowania oraz płytki pochodzącej z Born Pretty. O stemplowaniu jest cały wpis i filmik, więc jak macie pytania to tam zajrzyjcie. Na paznokciach wskazujących za to umieściłam naklejki wodne, bardzo proste w aplikacji, a zobaczcie jakie efektowne. Pamiętajcie jednak, aby dobrze usunąć nadmiar wody i zabezpieczyć je topem. Właściwie najlepiej zaaplikować 2 warstwy topu, przynajmniej ja zawsze tak robię. Jako tło wcześniej podzieliłam paznokieć na część beżową i zieloną oraz oddzieliłam je złotym paskiem.
Paznokcie świąteczne
Jakie paznokcie planujecie na Święta? Macie jeszcze odrobinę czasu więc na pewno każda z Was zdąży coś fajnego stworzyć. Jestem ciekawa ile z Was postawi na klasyczną czerwień, a ile jednak zdecyduje się na coś bardziej oryginalnego? Ja czerwień nosiłam wcześniej żeby przygotować dla Was filmy i wpisy, więc na Święta będzie coś bardziej błyszczącego. Może Wy macie jakieś fajne pomysły? 🙂
Zima trwa! Ja do zimy nic nie mam, dopóki nie ma pluchy i temperatury nierealnie niskiej ;D. Zima ma jednak plus, bo jest bardzo klimatyczna i inspirująca. Oczywiście wiąże się to z świetnymi pomysłami na zimowe paznokcie. Dzisiaj pokażę Wam ciekawą inspirację w moich ulubionych kolorach, czyli już wiecie, że będzie niebiesko i coś się tu będzie błyszczeć, więc zapraszam Was do oglądania, wykonanie oczywiście możecie zobaczyć na filmiku :).
hi hybrid #319 Blue nebula
Ten kolor przyprawił mnie o niemały zachwyt w ostatnim filmie z świątecznymi prezentami. Jest to kolor limitowany w świątecznych zestawach, więc korzystajcie póki możecie. Jest dostępny w drogeriach internetowych, więc najłatwiej znaleźć go wpisując nazwę koloru w Google. Jakbym go opisała? Hi hybrid 319 Blue nebula to ciemny granat z drobinkami w kolorze fioletowym oraz drobniejszymi w kolorze holograficznym. Pokazywałam Wam go solo na paznokciach w ostatnim wpisie na krótszych paznokciach. Dzisiaj posłuży on jako tło pod zdobienie, chociaż przyznaję, że już sam w sobie wygląda interesująco.
Zimowe paznokcie- bałwan
Uwielbiam zimowe paznokcie, dużo niebieskiego i błyszczącego! Dzisiaj pokażę Wam zdobienie oparte na tej samej metodzie co plaża 3D. Będziemy potrzebować białej hybrydy oraz akrylu (mój pokazywałam Wam na filmie). Następnie tworzymy wzór patyczkiem i utwardzamy- gotowe! Bardzo szybka metoda i można nią wykonać różne wzory, bałwan jest na prawdę prosty :).
Jak wykonać to zdobienie?
Na zakończenie przyszedł czas zaprosić Was na nowy film na kanale. W nim trochę poopowiadałam Wam o dzisiejszym zdobieniu oraz produktach niezbędnych do jego wykonania. Następnie możecie zobaczyć krok po kroku jak ono powstaje. Gwarantuję Wam, że po jego obejrzeniu każda z Was poradzi sobie z tymi wzorkami. Mam nadzieję, że ta propozycja Wam się spodoba. Co sądzicie? 🙂
Ważna sprawa! Pamiętajcie, że aktualnie na moim instagramie trwa rozdanie, w którym możecie WYGRAĆ ZESTAW STARTOWY! Nagroda jest spora, więc warto spróbować szczęścia :).
W dzisiejszym wpisie mam dla Was dwa fajne pomysły na prezenty świąteczne. Znajdzie się coś dla osoby początkującej (zestaw startowy hi hybrid), ale…. jest też coś dla prawdziwych lakieromaniaczek. Jak kupić lakier na prezent osobie, która ma już ich mnóstwo? W końcu znalazłam rozwiązanie i kryje się ono pod postacią drugiego zestawu! Dlaczego? Ponieważ zawarty w nim kolor jest wersją limitowaną i wcześniej nie można go było kupić. Ale o tym wszystkim za chwilę poniżej. Dziś również czeka na Was ogromna niespodzianka więc koniecznie zajrzyjcie do filmu 🙂 Jeżeli ciekawi Was jakość lakierów hi hybrid, to zajrzyjcie do recenzji na moim blogu.
Cześć! Jestem Magda, w sieci znasz mnie jako Lakierowniczkę. Paznokcie są Twoją pasją i pracą? W takim razie jesteś w idealnym miejscu! Na tej platformie nauczysz się prawidłowo wykonywać trwałe stylizacje paznokci w różnych technikach i pięknie je ozdabiać. DOŁĄCZ DO GRONA MOICH KURSANTEK I KORZYSTAJ Z PRZYSTĘPNIE PODANEJ WIEDZY. Kontakt:blog@lakierowniczka.pl