Tęczowe paznokcie – zachciało mi się kolorów ;). Jednak chciałam je podać w nieco innej formie. Miałam kilka nowych neonowych kolorów od Madam Glam i nie mogłam się zdecydować od którego zacząć. Gdy tak na nie patrzyłam, t zauważyłam, że one same ułożyły się w tęcze. Dlatego kolory zostały przemycone dokładnie w postaci tęczy, jednak bazowym odcieniem jest top z czarnymi drobinkami. Dwa nowe topy z efektami kropek w bardziej innowacyjnych wykończeniach i nowe pędzelki sprawiły, że chciałam wypróbować wszystko z nich. Będzie to nieco odwrócona kolejność, ale jak najbardziej poprawna. Mam nadzieję, że Wam się takie połączenie spodoba.
Kod rabatowy: magdalena30 – daje Wam 30% rabatu na zakupy lakierów i innych produktów Madam Glam.
Baza proteinowa NIUQI i top z czarnymi drobinkami w macie
Trochę odwróciłam tutaj system działania, dlatego mamy zaaplikowaną bazę coverową – dokładnie proteinową bazę z NIUQI w kolorze naturalnym (na kanale macie o nich cały film). Na bazę od razu aplikujemy top. Jest to jeden z dwóch nowych topów marki Madam Glam, które pokazywałam Wam na story. Ostatnio wprowadzili oni top no wipe z białymi drobinkamiPolka Bunny oraz z czarnymi drobinkami w macie Spot me. Jest to nietypowa wersja popularnych ostatnio topów. Ja wybrałam ten drugi i dzięki matowemu wykończeniu idealnie sprawdza się jako tło. Po utwardzeniu przyszedł czas na kolor!
Paznokcie tęczowe – rainblow nails
Kolory, które dzisiaj widzicie, przyszły wszystkie razem w jednej przesyłce z Madam Glam i idealnie się spasowały w tęczę. Zobaczyć możecie piękny niebieski Take me to Mykonos, turkusowy Vitamin sea, zielony Amazonian dream, neonowy żółty Limoncello, pomarańczowy Sunset in Hawaii oraz czerwony Energize your day. Piękne neony, intensywne, nasycone i ładnie kryjące. Idealnie sprawdziły się nawet w przypadku malowania cienkich linii i mniejszych elementów. Oczywiście to nie są żele do zdobień, żeby nimi zrobić takie perfekcyjnie cienkie elementy, jednak do takich zdobień jak dziś widzicie to idealnie się sprawdzi. Przyda się Wam również pędzelek do zdobień, ja sobie przetestowałam nowe pędzelki z Madam Glam. Na zakończenie pędzelkiem do ombre nałożyłam na tęczę top no wipe i zdobienie gotowe!
Najszybsza i najprostsza metoda na wykonanie frencha? Stamping french, czyli french wykonany przy użyciu stempla. Tak! Dobrze słyszycie! Zwykłego stempla. Brzmi intrygująco? A to dopiero początek! Prosta i szybka metoda, ale teraz czas skupić się na efektach i etapach, które macie do pokonania. Sprawdźcie czy warto wypróbować tą metodę!
Jaki stempel wybrać?
Oczywiście stempla, najwygodniej przezroczystego, bo będziecie lepiej widzieć efekty już w trakcie ich powstawania. Ja wybrałam swój stary stempel, już nieco zużyty, ponieważ tutaj występuje ryzyko jego uszkodzenia, szczególnie przy bardziej ostrych i szpiczastych paznokciach. Ja wyjmuję sobie gumę z uchwytu, wtedy po prostu wygodniej mi się pracuje.
Hybryda, żel czy artery? Co najlepiej wybrać?
Drugi produkt niezbędny to ten, którym wykonacie swojego frencha. Ja w dzisiejszym filmie przetestuję dla Was 3 typy produktów: lakier hybrydowy, kolorowy żel do zdobień oraz arter – żel do zdobień o nieco innej formule. Efekty każdego z produktów były fajne, ale występowały między nimi różnice. Lakier hybrydowy to najprostszy wybór, bo nie potrzebujemy dodatkowych produktów. Dodatkowo mamy duży wybór kolorów. Warto jednak pamiętać o wyborze bardzo dobrze kryjącego koloru, ja wybrałam kolor Madam Glam Razzles Pink. Żel do zdobień ma dobre krycie, ale trochę bardziej ciągnącą konsystencję. Pozwala uzyskać ładny french, ale jest nieco grubszy niż przy pozostałych metodach. Moje żele pochodzą z Aliexpress. Artery to żele do zdobień ze Słowianki o bardzo dużym kryciu i tworzące bardzo cienką warstwę – to właśnie one są moim faworytem. Zobaczcie sobie koniecznie na filmie porównanie tych 3 produktów w tworzeniu frencha stemplem.
Stamping french – czy to działa?
Ja do stworzenia ostatecznej stylizacji wybrałam sobie artery ze Słowianki w kolorze neonowego żółtego i różowego. Jako bazę użyłam koloru nude Słowianka Ruby 179. Oprócz samego frencha wykonałam przy skórkach łuki, żeby dodać akcent koloru również z drugiej strony. Po utwardzeniu całości aplikujemy warstwę topu z Kabos Gelike, na który aplikowałam cyrkonie. Wybrałam cyrkonie w kolorze różowego złota z Aliexpress – nie jest to Swarovski, ale efekt całkiem fajny. Przypominam, że mamy kody rabatowe na produkty Słowianka: lakier10 (10% rabatu + gratis do zamówienia) oraz Madam Glam: magdalena30 (30% rabatu).
Czy można zrobić idealny french stemplem?
To zależy, co dla Was oznacza idealny? W filmie trochę bardziej się rozgadałam, więc polecam obejrzeć. Jednak w skrócie – POLECAM SPRÓBOWAĆ! Ja jestem zdziwiona jak ładna linia wychodzi w takim krótkim czasie. Oczywiście nie jest to idealny french i sporo stylistek pewnie nie nazwie tego frenchem. Jednak zakładając, że nie każdy potrafi idealny zmalować, to tutaj mamy fajny efekt w krótkim czasie i przy minimalnej pracy. Stamping french to metoda, którą trzeba sobie wypróbować, tym bardziej, że nie trzeba do niej posiadać żadnych dodatkowych produktów.
Dwa miesiące nowości w jednym odcinku? Mam nadzieję, że jesteście gotowe na długi film i całe mnóstwo produktów! Nie chciałam ominąć czerwca, pojawiło się w nim sporo fajnych produktów, więc postanowiłam połączyć go z lipcem. W związku z tym dziś zaprezentuję Wam wszystkie nowości czerwca i lipca, które w tych dwóch miesiącach marki wypuściły na rynek. Oczywiście we wpisie zobaczycie grafiki tylko kilku z nich, całość do obejrzenia jest na filmie, do którego link znajdziecie pod koniec wpisu. Jeżeli jeszcze nie jesteście na bieżąco zapraszam do wpisu majowego z poprzednimi nowościami. Miłego oglądania! 🙂
Zacznę od NeoNail, ponieważ wypuścili najwięcej nowości. Top Glow – 2 odcienie z drobinkami. Nowe kolory SIMPLE w dwóch kolekcjach: Joy oraz Mani, no mani. Kolekcja Paradise Collection – 12 kolorów (4 w wersji glass). Cat eye Satin – 6 kolorów delikatnego kociego oka. 72h nail repair – serum odżywcze, oliwki witaminowe w 4 różnych wariantach oraz bezprzewodowa frezarka – 36W. Mistero Milano ślubna kolekcja The Only and only – 11 kolorów oraz kolekcja Without breakes – 5 kolorów kociego oka. Również Słowianka wypuściła mnóstwo nowości: WaterNeon – 10 kolorów (5 czarne drobinki + 5 błyszczące drobinki). Milky Neon gels – Neonowe żele konstrukcyjne – 5 kolorów. Żel do tamowania krwi w formie strzykawki oraz nowe frezy – F4 do ściągania masy i E18 stożek do usuwania nabłonku przy skórkach. BabyBase Cover Line – 7 kolorów baz o nowej formule nano protection. Z pewnością spodobają się Wam żele konstrukcyjne w dwóch seriach: Easy Peasy gel – 4 kolory oraz Silky Butter gel – 4 kolory.
Semiac, Indigo i SPN
Mollon PRO Ambiance neon – 8 kolorów świecących w UV,a z drugiej strony 9D light Magnetic – 4 kolory kociego oka w odcieniach złota. Sunflower Stone top no wipe matte – z czarnymi drobinkami w macie i kolekcja Summer shine – limitowane 5 kolorów opalizujących. PB Nails UNICORN – 6 kolorów, 3 nowe kolory baz strong, nowe frezy oraz podkładka do zdjęć i pod kubki i 2 albumy na wzornik. Następnie Semilac innowacyjne żele budujące – 7 kolorów, limitowany top T17 Top no wipe Sparkling Pink, 3 nowe odżywki Beauty Care – wegańskie. Wedding nails – nowe 9 kolorów w kolekcji ślubnej i Extend care 5 w 1, bazy extend w wersji care. Indigo Starter protein set – zestaw produktów do maniciure oraz Rich beach – 3 kolory. SPN Cuticle remover – preparat do skórek, Tixo gel i Fiber gel z włóknami jedwabiu – ultramocny, opatrunek dla zniszczonych paznokci – ten z pewnością by mi się przydał.
Kabos, NIUQI, Madam Glam i Kinetics
Allepaznokcie MollyLac Nude colours – artistic gel – 11 kolorów nude żeli do zdobień i topy confetti – top z drobinkami 9 kolorów. Kabos nowe kolekcje Gelike: Lipstic – 3 kolory i Tropical Fruits – 5 kolorów. Eveline Neon Lunacy – neonowe kolory klasycznych lakierów. Następnie NIUQI – Biedronka bazy kauczukowe proteinowe – 4 kolory, nowa kolekcja neonów 7 kolorów i Cukierkowy mani – 8 kolorów. Madam Glam The show must go on! – 12 kolorowych żeli do zdobień, nowe pędzelki i rubber base. Hot girl summer? Hot nail summer – 6 nowych kolorów. OPI kolekcja MALIBU – klasyczne lakiery – 12 kolorów. APRICOT Nails Ultra marine – 5 kolorów. Następnie MyLaq MyPen – hybrydy w pisaku – 17 kolorów oraz 3 nowe kolory z My dragon fruit. Nails Proffesional Choice neonowa kolekcja Summer Vibes – 12 kolorów oraz ślubna Wedding Time – 12 kolorów. Kinetics Mindset – 8 kolorów. Meracle Cosmetics Love Me! – 11 kolorów. Eclair Street wear – 4 odcienie z kropkami. Elarto Neon lights – 4 kolory.
Didierlab, Nailac, Nails Company i Victoria vynn
Didierlab Confetti – 7 kolorów z kolorowymi drobinkami – limitowana oraz kolekcja Unicorn – 11 kolorów. EM Nail Power base Oh la la. Claresa Neonowy Flow – kolekcja fluo – 8 kolorów i Lollipop – 8 pastelowych kolorów. Nailac Poly acryl&gel – 9 kolorów i Cuticle OFF – preparat do skórek. Vasco Paint gel neon! – neonowe żele do zdobień. Provocater – klasyczne lakiery. Nails Company Nowe kolory baz Repair – 5 kolorów i kolekcja Gold rush – 5 kolorów lakierów ze złotymi kawałkami folii. Victoria vynn Neonlove – 8 kolorów (4 gel polish, 4 pure) i Pedi base– 2 kolory. Chiodo PRO kolekcja Honolulu – 9 kolorów.
Nowości czerwca i lipca – PODSUMOWANIE
To już wszystkie nowości czerwca i lipca, „już” albo „dopiero”. Jednak z dwóch miesięcy było co zbierać. Podsumowując, postanowiłam wybrać te najciekawsze dla mnie perełki. Po tym odcinku naszła mnie ochota powrotu do pracy żelem. Dlatego moi faworyci to żel Creamy butter od Słowianki (konsystencja miękkiego masła, nie ciągnie się) oraz Fiber gel z SPN z włóknami jedwabiu (dla osłabionych paznokci). Zaciekawiły mnie wszelkie kolekcje Confetti, czyli kolory od Didierlab oraz topy MollyLac od Allepaznokcie. Bardzo ciekawy efekt kolekcji Gold rush od Nails Company – dają efekt kawałków złotej folii. Dodatkowo przydatny do pracy z wrażliwymi skórkami będzie żel do tamowania krwi w formie strzykawki od Słowianki. To moi najwięksi faworyci, a Wam co przypadło do gustu? 🙂
Delikatne i jasne paznokcie hybrydowe z subtelnym zdobieniem z motywem lawendy. Postanowiłam pokazać Wam coś bardziej spokojnego, ale jednocześnie nie zwykłego nudziaka. Zmotywowały mnie do tego nowe bazy Słowianka Baby Base Cover Line. Postanowiłam na bazie jasnych odcieni różu zmalować lawendowe hybrydy. Proste i szybkie zdobienie, ale dające bardzo świeży efekt.
Kod rabatowy: lakier10
Przypominam, że nadal możecie korzystać z kodu rabatowego „lakier10” na wszystkie produkty marki Słowianka. Daje on Wam 10% rabatu + produkt gratis do każdego zamówienia.
Nowe bazy Słowianki to nie tylko 7 nowych kolorów, ale również zupełnie nowa formuła produktów. Stworzone w systemie Nano Protection, dzięki czemu ich trwałość jest jeszcze większa! Te bazy są bazami budującymi o zwiększone odporności na uderzenia, dzięki czemu możemy stylizacją cieszyć się jeszcze dłużej. Dodatkowo są to bazy coverowe, czyli mają w sobie kolor. Przyrównując krycie do pozostałych baz dostępnych na rynku, jest ono nieco większe, powiedziałabym że ok. 90%. Przy innych coverowych bazach budujących zazwyczaj jest to ok. 70%. Oczywiście wszystko zależy od tego jaki efekt chcecie uzyskać i jakiej grubości warstwy aplikujecie, bo w ten sposób można krycie stopniować. Kolejna sprawa, są to jak wspominałam bazy, więc nie musimy nic pod nie aplikować, kładziemy prosto na paznokcie. Dostępne są w 7 kolorach w tym 2 kolorach, które są limitowane: niebieski 305 BabyBoy oraz żółty 306 BabyShark. Kolory pozostałych 5 baz są w odcieniach różu oraz nude, więc sprawdzą się idealnie zarówno noszone jako kolor, jak i jako baza pod inne kolory.
Lawendowe hybrydy – zdobienie
Wybrałam na dziś dwa kolory: jaśniejszy 301 Baby Boo oraz ciemniejszy 304 Baby Shower. Ten drugi jest tylko jako akcent na 2 paznokciach. Na pozostałe trafił jasny odcień różu z delikatnym odcieniem nude. Ten kolor przypadnie do gustu chyba każdemu, sam w sobie wygląda bardzo subtelnie. Ja oczywiście nieco go przyozdobiłam przy użyciu arterów: zielonego i fioletowego z zestawu Maestro Box. Przypominam, że o arterach macie cały film z wszystkimi szczegółami. Użyłam dodatkowo 2 pędzelków: Magic Brush Premium 7 i 9. Zdobienie jest bardzo delikatne, bazuje na okręgu. Kolejno dodałam kilka kwiatów lawendy oraz listki. Plusem jest to, że można nieregularnie dodawać elementy, więc nawet jeżeli coś jest zrobione „niechcący” to będzie ładnie się komponować.
Dawno nie było nowości ubraniowych i chyba z tego wszystkiego przy zamówieniu mnie nieco poniosło ;D. Chciałam spróbować czegoś innego, może nie do końca w moim stylu. Czasami jak się zaryzykuje można się z nowymi rzeczami polubić. Wybrałam więc różowe, koronkowe body – typowo bieliźniany model. Do tego niebieski kombinezon, który okazał się kompletem z dwóch elementów z zupełnie innego materiału niż się spodziewałam. Na koniec sukienka w neonowym – limonkowym kolorze (lemon dress) – to było totalne ryzyko i częściowo spodobał mi się efekt, ale o tym za chwilę. Wszystkie te ubrania pochodzą ze strony Femme Luxez której już nie raz zamawiałam, zawsze te wpisy wrzucam Wam w zakładkę „Moda i uroda”. No to przechodzimy do przeglądu nowości.
Zaczniemy od największego szaleństwa, w przypadku którego miałam i nadal mam największe wątpliwości. Co mnie pokusiło? Kolor! Na lato nie boję się kombinowania i szaleństwa, a jednak w mojej szafie ostatnio coś za biało (White Dresses), beżowo i czarno się zrobiło (Black Dresses). Wiec stwierdziłam, że taka limonka (lemon dress) może trochę ożywić moją garderobę. Materiał sukienki jest taki „kąpielowy” – idealnie sprawdziłaby się na plażę i z takim zamiarem ja wybierałam. Jest trochę prześwitujący, ale cielista bielizna sobie z nim radzi. Czemu mam wątpliwości? No jest to krój dość odważny i raczej rzadko przeze mnie wybierany. Jednak rozcięcie jest całkiem fajnie zrobione i regulowane więc dałoby się to dostosować. Długość sukienki do kolana też fajnie uzupełnia i równoważy ten rozporek. Jednak dla mnie chyba rzeczą nie do przeskoczenia jest tył sukienki. Mam tu na myśli umarszczenie, które ma na celu chyba podkreślenie figury. Osobiście się w tym nie czuję komfortowo, mam wrażenie że podkreślą ją aż za bardzo ;D. Szkoda, że tył nie jest gładki, bo wtedy chętnie bym w niej poplażowała, a tak mam wrażenie, że wręcz nie pasuje na takie okazje (a właściwie nie wiem na jaką miałaby pasować ;D).
Drugi element, bardzo odważny, to różowe koronkowe body. Nie miałam w planie nosić go solo, aż tak szaleć nie planuję. Jednak stwierdziłam, że całkiem fajnie by się mogło sprawdzić pod duże zimowe swetry. Zawsze lepiej niż babcina biała podkoszulka ;D. Rozmiarem udało mi się wpasować, co najważniejsze jest dobre na długość. Jako osoba wysoka zawsze na to zwracam uwagę. Materiał i wykonanie jest na prawdę fajne, delikatne. Na stronie ubrane było solo do jeansów (Denim Shorts) i wyglądało super, jakby do tego sweterek dołożyć to na prawdę mega połączenie. Po przymierzeniu jednak nie jestem pewna czy ja się w tym odnajdę. Może spróbuje jesienią gdy dojdą dodatkowe warstwy ubrania, teraz jest dla mnie zbyt odważne.
Ostatni element zamówienia, to komplet, który przy zamawianiu wydawało mi się, że jest kombinezonem. To jednak lepiej, że dół i góra jest osobno – wygodniej i można miksować z innymi ubraniami. Kolor jest nieziemski, ostatnio kusi mnie powrócić do koloru niebieskiego, który zawsze był „moim” kolorem, a ostatnio jakoś go opuściłam, ale już nadrabiam! Materiał myślałam, że jest raczej cienki, dzianinowy. Okazało się zupełnie inaczej – to gruby splot, ale dość luźny, z akrylu. Myślę, że na chłodne letnie wieczory może być fajny, na zimę jest zbyt przewiewny. Po założeniu można się w nim poczuć trochę jak w puszystym szlafroku – miło, ciepło i wygodnie. Góra jest rewelacyjna, sweterek z szerokimi rękawami, które można opuścić na jednym ramieniu. Dół…. jest w porządku, nawet na długość jest okej. Tylko ma bardzo, ale to bardzo wysoki stan, mogłabym go podciągnąć dosłownie do szyi ;D. Całe spodnie przez ten materiał i splot są cięższe i cały czas ten stan się opuszcza. Do takiego domowego użytku nie jest to problemem, ale jakby ktoś chciał gdzieś w nim spacerować to możecie mieć krok w kolanach po jakimś czasie. Dół zostaje jako domowy, górę za to zamierzam nosić bardzo często, bo idealnie mi pasuje.
Podsumowanie nowości z Femme Luxe
To już wszystkie nowości jakie chciałam dziś Wam zaprezentować. Sama byłam ciekawa co przyjdzie i czy nie będę żałować wyborów. Niebieski komplet na letnie wieczory myślę, że chętnie wykorzystam. Bardzo wygodny i przytulny, ale też przewiewny, więc nie będzie gorąco. Body – dam mu drugą szansę na jesień, gdy będę mogła je traktować jako podkoszulkę pod swetry. Samo w sobie moim zdaniem nie nadaje się do noszenia solo, zdecydowanie jest to element bieliźniany, a nie ubraniowy. No i sukienka…. sama nie wiem. Może na plażę będzie okej…. Ale to marszczenie mi nie odpowiada. Spróbuję jeszcze coś pokombinować, może przerobić, ale jestem średnio przekonana. Mimo, że do samej sukienki nic nie mam, to po prostu nie do końca mój krój. A Wam jak się podobają te ubrania?
Przepisy na fajne desery w Lidlomixie – dziś chcę Wam pokazać 2 moje ulubione. Ostatnio trochę zakręcony okres i mało mam czasu na gotowani i kombinowanie. Jednak obiecałam Wam serię przepisów z Lidlomixa i zamierzam słowa dotrzymać, po prostu częstotliwość będzie nieco mniejsza niż planowałam. Pierwszy film w temacie tego urządzenia pojawił się już dawno temu i było to porównanie Lidlomixa i Thermomixa. Później zaprezentowałam Wam kilka przepisów na chleby u bułki z Lidlomixa. Dziś czas na coś słodkiego, czyli desery. Postanowiłam pokazać dwa różne, oparte na innych składnikach. Pierwszy to mój faworyt i jeden z ulubionych przepisów, czyli krem z białej czekolady z piure malinowym – jeżeli lubicie słodkości z nutą kwaśnego – to będzie coś idealnego dla Was. Drugi był zrobiony trochę na próbę, ale wyszedł na prawdę bardzo dobry. To trochę mocniejsza propozycja na bazie czekolady, kawy, wiśni i śmietany, czyli Szwarcwaldzki deser z wiśniami. Oba desery wyszły bardzo smaczne, można je przygotować dzień lub dwa wcześniej i przechowywać w lodówce.
Przepisy do obu deserów to przepisy wbudowane w urządzenie i ja nie dokonywałam żadnych modyfikacji. Znajdziecie je również w aplikacji oraz na stronie internetowej – linki dołączam Wam we wpisie, wystarczy kliknąć w nazwę deseru. Oczywiście bez tego urządzenia też jesteście w stanie wykonać te desery, po prostu trzeba wtedy wyjąć trochę więcej akcesoriów, ale poradzić sobie można.
Mój ulubiony deser! Robiłam go już kilkadziesiąt razy i zawsze wychodzi przepyszny. Możemy go zrobić z malin świeżych, ale poza sezonem wykorzystuję owoce mrożone i też wychodzi super. Jedyna modyfikacja jakiej tutaj dokonuję to zamiana kolejności wykonywania mas. Najpierw robię krem z białej czekolady z serkiem mascarpone, przekładam go do pucharków i wkładam do lodówki. W tym czasie przygotowuję piure malinowe i wylewam bezpośrednio na krem. Dzięki temu mamy 1 brudną miskę mniej i pewność, że żadne kawałki malin nie wlecą nam do kremu. Poza tym wszystkie kroki wykonuję zgodnie z przepisem. To przepis, który jest na szczycie mojej listy nie tylko w kategorii desery. Wszyscy u mnie go uwielbiają, stąd też tak często go robię.
Ten deser wybrałam trochę jako przeciwieństwo – ciemny, nieco kawowy i z wiśniami. Jednak nie jest to deser ciężki i mocny – bo takich nie lubię. Tutaj musimy wykonać kilka „mas” i na końcu złożyć z nich deser. Każda z nich jest jednak szybka i prosta w wykonaniu, więc idzie całkiem sprawnie. Zaczynamy od sosu czekoladowego, kolejno krem z mascarpone, sos wiśniowy i śmietana udekorowana płatkami migdałów. Brzmi smacznie? I słusznie, bo właśnie takie jest. Co prawda, aby uzyskać również piękny wygląd musicie mieć węższe słoiczki lub robić mega porcję. W smaku jednak nie macie się co obawiać.
Desery w Lidlomixie – film z wykonaniem
Teraz nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić Was do obejrzenia filmu. W nim znajdziecie wykonanie w wersji krok po kroku z wszystkimi niezbędnymi informacjami. Ostrzegam tylko, na głodnego nie polecam oglądać! 😀
Znów się udało! Tak jak przy wprowadzaniu do sprzedaży baz kauczukowych NIUQI udało mi się dorwać wszystkie kolory, tak i tym razem mam wszystkie kolory NIUQI Baza kauczukowa proteinowa! Co prawda nigdy więcej już później się nie pojawiły, ale miałam chociaż okazję je przetestować. Jak tylko okazało się, że są dostępne kupiłam wszystkie 4 kolory i dziś zamierzam Wam je zaprezentować. Jeżeli ktoś z Was będzie miał okazję je dostać, będziecie wiedzieć na który kolor się zdecydować. Co prawda po tych poprzednich od dawna nie ma śladu, ale dobrze pamiętam jak się ich używało, więc spróbuję Wam je trochę przyrównać. Zostawię Wam też na koniec film z poprzednią wersją baz, żebyście mogły sobie o nich przypomnień ;).
Dostępne kolory i podstawowe informacje o NIUQI Baza kauczukowa proteinowa
Dostępne są 4 kolory baz: beż, naturalny, jasny róż i ciemny róż – wszystkie piękne! Przyznam, że jeżeli chodzi o kolory to podobają mi się bardziej niż poprzednie wersje. Każdy z nich ma krycie podobne do tych coverowych baz, czyli w zakresie ok. 70% (wszystko zależy od grubości warstwy). NIUQI Baza kauczukowa proteinowa to typ baz budujących, czyli możemy nimi nadbudować płytkę, wyrównać, ale też nieco przedłużyć. Ja akurat rzadko przedłużam tymi bazami, najczęściej wybieram wtedy produkty przezroczyste (zazwyczaj mają większą twardość). Jednak do wzmacniania naturalnej płytki paznokcia sprawdzają się rewelacyjnie.
Porównanie nowa wersja proteinowa w białym opakowani vs. stara wersja w czarnych butelkach
Na pierwszy rzut oka różnią się od poprzednich wersji opakowaniem. Poprzednie bazy kauczukowe miały czarne opakowania, nowe bazy kauczukowe proteinowe mają opakowania białe. Druga różnica to „proteinowa” – w składzie znajdziemy proteiny, dokładniej keratynę – która ma chronić płytkę przed uszkodzeniami. Ocenienie tej funkcji jest niemal nie do określenia, jednak taka jest gwarancja producenta. W poprzedniej wersji miałyśmy dostępne inne kolory, było ich więcej i były też wersje z drobinkami. Jednak część z nich została wprowadzona w kolejnych rzutach/kolekcjach – u mnie w Biedronce już nie były dostępne. Bazy proteinowe na razie są w 4 kolorach, ale patrząc na tok pracy marki, możliwe że z czasem pojawią się nowe kolory. Cenowo nowa wersja jest w tej samej cenie co poprzednia – 9,99 zł za 5 ml produktu. Tak samo jest również z dostępnością, czyli w skrócie – kto pierwszy ten lepszy! Mi się znów udało, ale niestety to jest polowanie na które nie ma przepisu, jedyne co mogę Wam polecić to zaglądać w różne dni i różne miejsca Biedronek. U nas często nie znajdują się wśród kosmetyków, tylko na samym końcu na regałach z wszystkim i niczym jednocześnie ;D.
Stokrotki jakoś ostatnio za mną chodzą – zaczęło się od wisiorka, później ten motyw cały czas się gdzieś przewijał. Szukając pomysłu na nową stylizację zdałam sobie sprawę, że dawno nie miałam takiego motywu na paznokciach! Powstała więc wizja na paznokcie w stokrotki. Miałam też ten bananowy puder strukturalny – nie do końca wiedziałam jaki efekt osiągnę, dlaczego szczególnie bardzo zależało mi, żeby go przetestować. Tym sposobem wyszły paznokcie, które niesamowicie mi przypadły do gustu. Faktycznie jest na nich sporo czarnego, a to może taki mniej letni kolor. Niemniej jednak rozświetla go biel i neonowy żółty, więc myślę, że całość się fajnie równoważy ;).
KOD RABATOWY: lakier10
Na wszystkie produkty marki Słowianka obowiązuje kod rabatowy „lakier10” – daje on 10% rabatu + produkt gratis do każdego zamówienia.
Kolor bazowy nie jest jakimś szaleństwem, bo to klasyczny czarny Słowianka 777 Carbon Black. Na całości czarnego wylądował top Velvet top coat holo – matowy z małymi holo drobinkami. Pod ten żółty efekt warto położyć sobie kolor biały, 000 Arctic White. Dzięki temu podbijemy intensywność i neonowość żółtego. Teraz skupmy się na efektcie, który uzyskałam na paznokciu małym i częściowo serdecznym. Jest to puder strukturalny S05 Bananas Banana. Brzmi intrygująco, już Wam opowiadam o nim nieco więcej. Pochodzi on z serii Summer Snow, która zawiera pudry/pyłki, które dają efekt delikatnej struktury i dodatkowo subtelnego iskrzenia. Aplikujemy go na nieutwardzoną warstwę koloru, najlepiej bieli, dla podbicia koloru. Warto nasypać produkt, delikatnie strzepać i powtórzyć kilkukrotnie, aby idealnie rozłożył się na całości. Utwardzamy go wydłużony czas, najlepiej 90 sekund. Po wyjęciu z lampy szczoteczką pozbywamy się nadmiaru, ja dodatkowo delikatnie przetarłam cleanerem powierzchnię. Nie przykrywamy tego topem, celowo powstaje delikatnie strukturalna powierzchnia – jeżeli jednak ktoś z Was nie lubi tego efektu, po przykryciu topem uzyskacie ładny żółty z subtelnym połyskiem.
Paznokcie w stokrotki – wykonanie
Zdobienie powstało oczywiście arterami, jeżeli ktoś jeszcze ich nie zna, koniecznie zobaczcie wpis poświęcony arterom od Słowianki. Kolor biały i żółty + cienki pędzelek Premium Magic Brush 7. Ułożenie stokrotek to już pełna dowolność, mi bardzo spodobało się uzupełnienie części paznokcia serdecznego w ten sposób. Jeżeli ktoś woli delikatniejsze połączenia, to można ozdobić tylko serdeczny paznokieć właśnie w ten sposób, natomiast resztę pozostawić gładko w jednym kolorze. Można zamiast czarnego dać nude, wtedy powstanie bardzo delikatna stylizacja, ale równie piękna. Oczywiście można zmalować też całe paznokcie w stokrotki lub zrobić je dużo drobniejsze. Wykonanie całości krok po kroku zobaczyć możecie oczywiście na filmie, zapraszam do oglądania ;).
Ostatnio pokazywałam Wam jak wykonać cieniowanie gąbeczką do ombre? Mega spodobała mi się praca tymi gąbkami i postanowiłam pokazać Wam jak wygląda to podczas pracy na paznokciachna dłoni. Już podczas nagrywania wersji na wzornikach miałam w głowie taki pomysł, nie sądziłam jednak, że w międzyczasie pojawią się nowe neonowe artery! Jak tylko je zobaczyłam od razu wiedziałam co chcę zmalować! Dlatego dziś zobaczycie zdobienie ombre wykonane nowymi arterami z dodatkiem nowych kolorów. Mnóstwo nowości w jednym filmie, mam nadzieję, że Wam się spodoba. Będą to już zdecydowanie letnie paznokcie ombre, stwierdziłam, że to już czerwiec i jakby nie patrząc ostatni moment żeby zacząć Was inspirować! 🙂
Przypominam, że do końca czerwca działa kod „lakier10” – daje Wam 10% rabatu na wszystkie produkty marki Słowianka oraz produkt gratis do każdego zamówienia. Co będzie dalej? Będę rozmawiać z Słowiankowymi dziewczynami i na pewno dam Wam znać 😉
Letnie paznokcie ombre – kolory bazowe
Pierwszy temat to użyte kolory i zaczniemy może od kolorów w tle. Zobaczyć możecie odcień z najnowszej kolekcji Waterneon, która składa się z 10 różnych neonowych kolorów. W kolekcji znajdziecie 5 odcieni z czarnymi drobinkami i 5 z delikatnie połyskującymi łuskami. Ja wybrałam kolor w tym drugim wykończeniu z subtelnie połyskującymi łuskami. Dokładniej postawiłam na różowy 297 Pinkie. Tuż obok przez moment pojawił się klasyczny, biały kolor 000 Arctic White. Jednak to była tylko chwila, ponieważ na niego trafił matowy top i zaraz za tym wzięłam się za cieniowanie.
Zestaw do ombra + neonowe artery użyte do cieniowania
Jak Wam się podoba dzisiejsze zdobienie? Co sądzicie o takich neonowych połączeniach? Ja jestem podekscytowana rozpoczynającym się letnim sezonem na dłoniach! Dzięki takim kolorom chce się żyć. Mimo, że nie jestem największą fanką neonów, to przychodzi taki czas w roku, że bardzo chętnie je noszę. Poprawiają nastrój otaczając nas neonową energią. Czekam jak zawsze na Wasze opinie i zapraszam do oglądania filmu z wykonaniem ;).
Kolejny miesiąc, aż ciężko uwierzyć jak ten czas pędzi w związku z tym czas na kolejne nowości! Na dzisiaj wszystko to, co pojawiło się na rynku kosmetycznym w maju, czyli nowości maja 2021. W tym miesiącu mam dla Was również dodatkową mega niespodziankę! Maj od zawsze był dla mnie jednym z najfajniejszych miesięcy pod wieloma względami i ten z pewnością można do takich zaliczyć, mimo pogody. W tym roku również spotkało mnie coś niesamowitego i koniecznie muszę się tym z Wami podzielić! Udało mi się dołączyć do ekipy marki EMBIO! Dzięki temu będę mogła znacznie więcej Wam powiedzieć o autoklawach, bezpieczeństwie pracy, sterylizacji i wszystkich tych aspektach! Ale to nie koniec atrakcji – od tego miesiąca obowiązuje kod rabatowy (lakierowniczka5), który pozwoli Wam dokonać zakupów ze zniżką. Mega się cieszę i już mam kilka różnych materiałów w głowie, więc wpadajcie na mój insta, tam będę regularnie się z Wami kontaktować :).
KODY RABATOWE
Enbio:„lakierowniczka10” Daje 5% rabatu na produkty na stronie Enbio Słowianka: „lakier10″ Daje 10% rabatu oraz produkt gratis do każdego zamówienia. Obowiązuje na wszystkie produkty na stronie internetowej marki Słowianka. Sklep Nutridome:„lakierowniczka10” Daje 10% rabatu na produkty na stronie Nutridome B. Loves Plates: ,”LAKIEROWNICZKA” Daje 10% rabatu na produkty na stronie B. Loves Plates Madam Glam: „magdalena30″ Daje 30% rabatu na produkty ze strony marki Madam Glam.
Słowianka, Kinetics, Eclair, Victoria vynn…
Dziś zaczniemy od nowości marki Słowianka, bo jest tego na prawdę dużo: kolekcja Waterneon w 10 neonowych kolorach – 5 z czarnymi kropeczkami oraz 5 z błyszczącymi elementami. Po drugie bezprzewodowa frezarka o mocy 80W. Trzecia i moim zdaniem najfajniejsza, Arter Painting gel – neon box! Moje ulubione artery w 7 neonowych kolorów! Allepaznokcie top black jack – top z czarnymi drobinkami oraz kolekcja Crushed Diamond – 9 odcieni srebra. Kinetics baza hema-free hard base i zapowiedź nowej, letniej kolekcji! Chiodo PRO wypuściło nowe bazy i topy z linii Colors by oraz kolekcję Pastel Joy – 9 kolorów. Clavier żele budujące Builder gel (5 kolorów). Eclair kolekcja Jungle – 4 odcienie zieleni. NCLA kolekcja lakierów klasycznych Hotel Staycation (4 kolory). Victoria vynn kolekcja Neon Love – neonowe kolory
Semilac kolekcja Garden Party – 5 neonowych kolorów. NeoNail kolekcja Save the Date (9 kolorów), zestaw Wedding Dreams oraz linia pielęgnacyjna. Indigo zielony kolor Greensetter, nowe kolory klasycznych lakierów proteinowych i kolekcja Soft Neon (9 kolorów). Mistero Milano bazy Perfect Color Base w 2 odcieniach różu. Mollon PRO nowe kolory z serii Luxury Art z cienkim pędzelkiem i bazy Master Link Cover w 3 kolorach nude. Aba group kolekcja Tropical Adventure (10 neonowych kolorów). NIUQI – Biedronka dwa zestawy do pielęgnacji odżywka + oliwka/scrub oraz zapowiedź kauczukowych baz proteinowych. O.NAIL – Biedronka kolekcja Love is in the air – 8 pastelowych kolorów.
Madam Glam, Nails Company, B.loves plates…
Madam Glam kolekcja Chapter 5: Viva El Glam! (10 kolorów). Manirouge 20 nowych kolorów oraz nail prep. Reforma kolekcja Flower Blinh – 3 kolory z drobinkami. Didierlab 4 nowe topy: no blue, super shiny oraz 2 glitter. EM Nail nowe akcesoria- zaciskarki, pędzelki radełka i nowe kolory Premium – 4 mocno brokatowe. Claresa kolekcja Ice cream – 6 pastelowych kolorów oraz zapowiedź produktu o nazwie mleczny fresz. Makear kolekcja baz budujących Rubber – Colorlove – 12 kolorów. Vasco kolekcja Ice Ice Pastel – 9 kolorów i kolekcja Nude by nude. MANI King żele Pro lvl gel – poziomujące. Nails Company nowe bazy repair (5 kolorów). Neess baza X-silr kauczukowa baza ze srebrem. Na koniec B.loves plates kolekcja lakierów do stemplowania Travel time (4 metaliczne kolory).
Nowości maja 2021
Jak Wam się podobają nowości maja tego roku? Ja oczywiście mam kilku swoich faworytów, których możecie poznać w filmie poniżej. Podsumowując – jak zawsze zachęcam Was do komentowania i informacji, których produktów testy chcecie zobaczyć? Nie wiem, czy pojawi się odcinek czerwcowych nowości, ze względu na organizację całego ślubu i wesela, więc może zrobię bardzie spóźniony odcinek lub połączę go z lipcowymi nowościami ;).
Cześć! Jestem Magda, w sieci znasz mnie jako Lakierowniczkę. Paznokcie są Twoją pasją i pracą? W takim razie jesteś w idealnym miejscu! Na tej platformie nauczysz się prawidłowo wykonywać trwałe stylizacje paznokci w różnych technikach i pięknie je ozdabiać. DOŁĄCZ DO GRONA MOICH KURSANTEK I KORZYSTAJ Z PRZYSTĘPNIE PODANEJ WIEDZY. Kontakt:blog@lakierowniczka.pl